Media i Volvo Ocean Race

Żeglarstwo może być ciekawe także dla nie-żeglarzy. Na zdjęciu kibice w brazylijskim Itajai. / Fot. PAUL TODD/Volvo Ocean Race

 

Z dedykacją dla tych, którzy wciąż twierdzą, że żeglarstwo to mało medialna dyscyplina jest - wyniki najnowszego monitoringu, podsumowującego jak na razie połowę regat VOR (10.10.2011-19.02.2012):

 

Łączna oglądalność TV wyniosła 880 milionów w trakcie 1200 godzin emisji, zarówno w programach tematycznych jak i w wiadomościach. Najczęściej były to materiały nadesłane z jachtów przez oficerów medialnych. W porównaniu do poprzedniej edycji regat (2008-09), gdzie oglądalność pod koniec regat wynosiła 459 mln, wzrost wynosi 90 procent. (Największa publiczność rzecz jasna w Chinach, potem Hiszpania i USA. W okresie 10.10.2011-19.02.2012 monitorowanych było 15 krajów: Brazylia, Chiny, Francja, Niemcy, Irlandia, Włochy, Holandia, Nowa Zelandia, Portugalia, RPA, Hiszpania, Szwecja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, UK, USA, reszta świata. ,,Reszta świata" to dane z raportów z krajów nie objętych monitoringiem, więc dane mogą być wyższe.)

 

Radio: w 8 krajach zajmujących najwyższe pozycje w zestawieniu łączna liczba słuchaczy wyniosła niecałe 800 milionów (do 10 marca 2012). Najwięcej we Francji (285 mln), potem Chiny, Hiszpania, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Nowa Zelandia, Ameryka Południowa, Irlandia i UK.

 

Oficjalna strona internetowa regat (razem ze stroną wirtualnej gry) zanotowała ponad 35 mln wizyt, 110 mln odsłon. Do momentu startu etapu 5 było to o 16 procent więcej niż w trakcie całego wyścigu poprzedniej edycji.

 

Jeżeli chodzi o publikacje internetowe, ich liczba do 18 marca 2012 przekroczyła liczbę całkowitą publikacji w trakcie poprzedniej edycji i wyniosła 30 651.

 

Publikacje w prasie drukowanej monitorowane są na 15 rynkach (Brazylia, Chiny, Francja, Niemcy, Irlandia, Włochy, Holandia, Nowa Zelandia, Portugalia, RPA, Hiszpania, Szwecja, Zj. Emir. Arab., UK i USA) i ich liczba wynosi 4 249 (okres przed startem regat oraz etapy 1-3), co stanowi 45% wzrost w porównaniu do tego samego okresu w poprzedniej edycji.

 

Regaty VOR biją też rekordy popularności na Facebooku - 111 299 ,,lajków" do 18 marca oznacza, że jest to najbardziej lubiana impreza żeglarska na tym portalu społecznościowym.

 

Niewątpliwie sukces medialny VOR to ciężka praca tych, którzy codziennie przesyłają z pokładów zdjęcia, filmy i relacje. / Fot. Hamish Hooper/CAMPER ETNZ/Volvo Ocean Race

Niewątpliwie sukces medialny VOR to ciężka praca tych, którzy codziennie przesyłają z pokładów zdjęcia, filmy i relacje. / Fot. Hamish Hooper/CAMPER ETNZ/Volvo Ocean Race

Oficjalna informacja nie mówi o tym wprost, ale można spokojnie przyjąć (opieram się na wynikach monitoringu mediów z regat VELUX 5 Oceans) że sponsorzy już dawno odzyskali swoje inwestycje, a teraz, już od pewnego czasu zarabiają ,,na czysto". Oczywiście liczne awarie na Oceanie Południowym oraz dyskusja na  ich temat walnie przyczyniły się do wyrostu publikacji, ale i tak jest ich sporo. No i gdyby nie „oficerowie medialni”, filmujący i fotografujący wszystko w trybie 24/7, raport byłby mniej entuzjastyczny.


A na filmie – pakowanie jedzenia na jacht nie jest proste, ale tu widać, jak to robią zawodowcy:


Skomentuj
Powrót do Europy - etap 7 już zaraz

 

Team Sanya - czy będzie wielki powrót? / Fot. PAUL TODD/Volvo Ocean Race

Team Sanya - czy będzie wielki powrót? / Fot. PAUL TODD/Volvo Ocean Race

Wszystkie sześć łódek – razem z naprawioną Sanya Lan, która nie brała udziału w poprzednim etapie – wystartuje już w najbliższą niedzielę do Lizbony. Skok przez Atlantyk nie jest długi (organizatorzy podają dwa dystansy: 3 590 Mm i  4131 Mm, zależy jak mierzyć), co nie oznacza, że zupełnie banalny. Historycznie transatlantycki etap VOR rozpoczynał się w Nowym Jorku lub Bostonie i kończył w Anglii, a optymalna trasa wiodła dość daleko na północ. Obecnie start jest właściwie z tropików, a meta w Lizbonie, co powoduje, że można obrać „klasyczną” trasę północną lub próbować płynąć „na skróty” prosto do Portugalii.

Jak zwykle, wszystko zależy od pogody, a strategia będzie zależała od bieżących prognoz. Po starcie z Miami można skorzystać z dodatkowego przyspieszenia jakie daje Golfsztrom (3-4 węzły w korzystnym kierunku przy wyborze wariantu północnego), ciepły prąd morski opływający zachodnie brzegi Ameryki Północnej i również płynący przez Atlantyk. Dodatkowo trasa wzdłuż brzegów Ameryki Północnej może być lepsza ze względu na formujące się w rejonie przylądka Hatteras niże, podążające śladem Golfsztromu. Decyzją strategiczną będzie wybór momentu, kiedy opuścić rejon pomyślnego prądu. Na razie nie wiadomo jednak, czy ta opcja jest pogodowo „opłacalna” – dokładna prognoza pogody obejmuje nie więcej niż 24 godziny.

Etap siódmy to cały Atlantyk, który bywa tak samo nieprzyjemny jak Ocean Południowy / http://maps.google.com/

Etap siódmy to cały Atlantyk, który bywa tak samo nieprzyjemny jak Ocean Południowy / http://maps.google.com/

 

W drodze do Europy jest jeszcze jedna przeszkoda -  konieczność omijania wyżu azorskiego, czyli rejonu słabych i kapryśnych wiatrów, który w dodatku zmienia swoje położenie. Nawigatorzy będą więc musieli być bardzo czujni przez cały czas, bo jak wiadomo słaby wiatr jest dużo trudniejszy od silnego, a dzięki minimalnym różnicom przy małej prędkości można znaleźć się nieoczekiwanie poza podium, jak Telefonica w ostatnim etapie.

 

„Będzie dużo wiatru, duże fale i dużo akcji” – mówi „dyżurny” meteorolog regat, Gonzalo Infante. „Północny Atlantyk może być tak nieprzyjemny jak Ocean Południowy, z falami do 10 metrów wysokości. Ten etap może wygrać każda z sześciu załóg.”

Punktowane regaty portowe już w sobotę 19 maja, etap zaczyna się 20 maja, w niedzielę, o godzinie 1700 UTC (1300 czasu lokalnego, 1900 polskiego) – orientacyjnie powinien potrwać około 11 dni.

Do końca regat pozostały jeszcze 3 etapy pełnomorskie i cztery wyścigi portowe. Bliska bardzo walka pomiędzy Pumą a Camperem pokazała, że obie te załogi potrafią zabłysnąć, niespodziewanie wyprzedzając liderów tabeli w postaci Telefoniki i Groupamy. Można przyjąć, że Sanya i Abu Dhabi są już bez szans, ale kwestia „kto wygra” ten etap oraz całość pozostaje wciąż otwarta, a takie sytuacje najbardziej lubimy :)

Skomentuj
Nagrody im. Leonida Teligi rozdane

Począwszy od 1971 roku miesięcznik Żagle przyznaje co roku nagrodę im. Leonida Teligi. Jest to jedno z najstarszych i najbardziej prestiżowych wyróżnień w Polsce. 11 maja w Pałacu Prymasowski w Warszawie odbyło się uroczyste wręczenie nagród im. Leonida Teligi za twórczość literacką, osiągnięcia sportowe i działalność na rzecz popularyzacji żeglarstwa w Polsce. Miło nam poinformować, że w tym roku w gronie laureatów znalazł się Zbigniew ,,Gutek" Gutkowski w kategorii wyczyn sportowy.

Oto nominowani i laureaci nagrody im. Leonida Teligi za 2011 rok.
W kategorii literatura i sztuka jury nominowało:

1. Anna Grebieniow  za książkę "Żagle nad pustynią - Z wiatrem przez Gobi"

2. Monika Witkowska za książkę  "Kurs Arktyka"

3. Grzegorz Pawlak za podręcznik "Morska nawigacja elektroniczna w praktyce"
Nagrodę otrzymuje – Monika Witkowska "Kurs Arktyka" za niezwykle ciekawą książkę o arktycznym rejsie Solanusa płynącego w wyprawie ,,Morskim Szlakiem Polonii" dookoła obu Ameryk.

W kategorii wyczyn sportowy nominacje otrzymali:

1. Zofia Noceti-Klepacka za zdobycie wicemistrzostwa świata oraz mistrzostwa Europy w windsurfingowej klasie RS:X

2. Piotr Myszka za zdobycie wicemistrzostwa świata oraz mistrzostwa Europy w klasie RS:X

3. Zbigniew Gutkowski za zajęcie drugiego miejsca w wokółziemskich etapowych regatach samotnych żeglarzy  Velux 5 Oceans
Nagrodę otrzymuje - Zbigniew Gutkowski za 2. miejsce w wokółziemskich etapowych regatach Velux 5 Oceans

W kategorii popularyzacja żeglarstwa jury nominowało:

1. Andrzej Armiński za zakończenie 5-letniego programu "Mantry" dookoła świata

2. Szczeciński Program Edukacji Morskiej za 15 lat działalności

3. TVP Bydgoszcz za relacje z rejsu jachtu "Solanus" dookoła obu Ameryk - "Morskim Szlakiem Polonii"

Nagrodę otrzymuje – Szczeciński Program Edukacji Morskiej za 15 lat działalności na rzecz promocji żeglarstwa i jego twórca Wiesław Seidler

W tym roku przyznaliśmy także nagrodę specjalną im. Leonida Teligi. Wręczamy ją ludziom wyjątkowym, za wyjątkowe dokonania w różnych dziedzinach związanych z żeglarstwem. Ostatnio na jubileusz 50-lecia magazynu ,,Żagle", nagrody specjalne za pracę na rzecz popularyzacji żeglarstwa otrzymała Krystyna Szloser oraz Jerzy Pieśniewski - wybitny konstruktor i Zygfryd Perlicki - nasz kultowy żeglarz.
W tym roku jej laureatem jest Kapitan Franciszek Haber, autor wielu podręczników, słowników, książek i tomików wierszy. Kapitan jachtowy, który obchodzi w tym roku 50-lecie aktywności pod żaglami. Franciszek, jest także działaczem sportowym i od lat pełni funkcję wiceprezesa Polskiego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego.

Skomentuj
Morski potwór górą w Miami
Puma: zwycięstwo w pięknym stylu. / Fot. Marco Oquendo/Volvo Ocean Race

Puma: zwycięstwo w pięknym stylu. / Fot. Marco Oquendo/Volvo Ocean Race

 

Wszystkie jachty VOR już w Miami na Florydzie. Kolejność: Puma, Camper, Groupama, Telefonica.

Różnica pomiędzy pierwszą na mecie Pumą a drugim Camperem wyniosła niewiele ponad godzinę, a między trzecią z kolei Groupamą a czwartą w tym etapie Telefonicą (!) zaledwie 37 minut. (Piąty jacht, Abu Dhabi, w momencie pisania tego tekstu był jeszcze 15Mm od mety, szósta Sanya nie startowała w tym etapie.)

Dla Pumy to drugie z kolei zwycięstwo i ogromne dowartościowanie, tym bardziej, że zespół, choć międzynarodowy, to jednak najbardziej amerykański ze względu na narodowość skipera, więc świętują w domu. Od utraty masztu w pierwszym etapie Puma nieustannie pnie się w górę. W zakończonym właśnie etapie praktycznie cały czas byli na prowadzeniu (z dwoma wyjątkami, gdy wyprzedzał ich Camper, ale nigdy na dłużej niż 48 godzin) i mają jak najbardziej szansę na dalszą walkę.

xxxxxx

Szczerze i naprawdę uśmiechnięty Franck Cammas z Groupamy. / Fot. IAN ROMAN/Volvo Ocean Race

Sukces zanotowali też Francuzi, którym  pomimo słabego początku i  kilku dni spędzonych na końcu stawki udało się wejść na podium, pokonując Hiszpanów, największego rywala. (Wszystko dzięki taktycznej rozgrywce i wybraniu drogi pomiędzy wyspami, gdzie był silniejszy wiatr niż na otwartym morzu.) Ale właściwie do ostatnich mil nie było pewne, że kolejność na mecie będzie akurat taka, a nie inna. Przy różnicach wynoszących zaledwie kilka mil wystarczy „odkrętka” czy mocniejszy podmuch – albo chwila dekoncentracji.

ttttt

Telefonica tym razem poza podium. Dla liderów nie jest to łatwa sytuacja. / Fot. Diego Fructuoso/Team Telefonica/Volvo Ocean Race

Z tabeli klasyfikacji generalnej widać, że pomimo rozegrania już 6 z 9 etapów, trudno typować pewnego zwycięzcę. Prowadzi Team Telefonica (164 pkt), ale Groupama ma 153, Camper 149 i Puma 147. Wiadomo, że Hiszpanie wcale nie są niepokonani, Francuzom też zdarzają się grube pomyłki (w tym etapie nie było żadnych znaczących awarii, więc wszystkie zmiany kursu, a także wzloty i upadki są wynikiem obliczeń nawigatorów), a w punktowanych wyścigach portowych zdarzają się niespodzianki. Co przyciąga uwagę kibiców, a wyścig, im bliżej końca, tym robi się ciekawszy, prawda?

ssss

Klasyfikacja bez punktów dla Abu Dhabi, które jeszcze ma 15 Mm do mety / www.volvooceanrace.com


 

 

Skomentuj
Czyżby drugie rozdanie?

Na wodzie nic nie jest przesądzone, dopóki jachty nie miną linii mety. Dzisiejszy ranking pokazuje wejście Groupamy na trzecie miejsce – przyznacie, że awans z piątego na trzecie to jest coś, odrobili ok. 100Mm. Ciężko muszą Francuzi „orać” na każdy zarobiony kabel, ale za wszelką cenę chcą być na podium. Gdyby jeszcze udało im się być przed Hiszpanami, byliby wniebowzięci. Wybrali też trasę pomiędzy wyspami – na razie dzięki temu mają najwięcej wiatru (10w, tak przynajmniej pokazuje tracker) ale nie wiadomo jak długo. Wszystkie jachty idą jak widać blisko wysp, licząc na każdą lokalną bryzę.

Francuzi z ogona do czołówki - czy uda im się być na podium?/ Fot.  Yann Riou/Groupama Sailing Team/Volvo Ocean Race

Francuzi z ogona do czołówki - czy uda im się być na podium? Jaki jest plan Francka Cammasa? / Fot. Yann Riou/Groupama Sailing Team/Volvo Ocean Race

 

Puma wciąż broni zdobytej na samym początku przewagi. Jeżeli „dowiezie” pierwsze miejsce, będzie pewne zamieszanie w punktacji. Co do finalnych zakładów – z tabeli wynika, że po tym etapie (jeżeli pierwsza czwórka nie zmieni składu) liczyć się będą już tylko te cztery jednostki. Miejsc na podium jest jednak jak wiadomo tylko trzy, a gdyby Telefonica znalazła się tym razem poza „pudłem”, wszystko będzie jeszcze możliwe. No ale to gdybanie, za obstawianie wysokich kwot w zakładach nie biorę odpowiedzialności.

Miami już pojutrze, ale po drodze jeszcze wiele może się wydarzyć; Na mapie widać niestandardową trasę Groupamy / www.volvooceanrace.com

Miami już pojutrze, ale po drodze jeszcze wiele może się wydarzyć; Na mapie widać niestandardową trasę Groupamy / www.volvooceanrace.com

 

Do mety już niewiele, port zapowiadany jest na pojutrze, a przy słabym wietrze i pełnej świadomości, że rozdanie zaczyna się raz jeszcze, a ci co byli na końcu wyskakują do przodu – nie będzie mowy o odpoczynku, tylko ciągłe zmiany żagli i walka o każdy metr.

Na pokładzie Telefoniki nie będzie teraz zbyt dużo czasu na sen ... / Fot. Diego Fructuoso / Team Telefonica / Volvo Ocean Race

Na pokładzie Telefoniki nie będzie teraz zbyt dużo czasu na sen ... / Fot. Diego Fructuoso / Team Telefonica / Volvo Ocean Race

 

Skomentuj
Wyspy Dziewicze po lewej

Flota VOR jak widać na mapce znajduje się na wysokości Wysp Dziewiczych. Kolejność bez drastycznych zmian, Puma broni się dzielnie, a Groupama robi, co może, żeby zyskać kolejne mile. Z powodu problemów technicznych nie ma części danych – zaznaczane są pozycje jachtów, ale nie ma dostępu do kursu oraz m.in. odległości poszczególnych od siebie i od mety. Dział techniczny się podobno stara, zobaczymy jak długo potrwa awaria.

Pasaty zostały z tyłu, koniec prędkości po 20 węzłów (wszystko z powodu niżu). Prędkość wiatru spada, prognoza mówi, że do Miami trzeba będzie się „czołgać”, no a dla przyzwyczajonych do szybkiej jazdy załóg nie jest to raczej miła perspektywa. Pierwsze trzy jachty coraz bliżej siebie, dla pozostałych dwóch szansa na zmniejszenie dystansu.

Ostatnie 1000 mil może okazać się najtrudniejszą częścią tego etapu. Wg raportu o godzinie 15.00 czasu polskiego (13.00 UTC) kolejność była taka: Puma, Camper, Telefonica, Groupama, Abu Dhabi. Teoretycznie pierwsze jachty powinny przypłynąć do Miami 9 maja, czyli za pięć dni. /mj

Nie ma już pasatów, za to są latające ryby. Mogą być bardzo małe albo całkiem duże. Na zdjęciu niewielki okaz. / Fot. Nick Dana/Abu Dhabi Ocean Racing/Volvo Ocean Race

Nie ma już pasatów, za to są latające ryby. Mogą być bardzo małe albo całkiem duże. Na zdjęciu niewielki okaz. / Fot. Nick Dana/Abu Dhabi Ocean Racing/Volvo Ocean Race

Pokład trzeba czyścić - tym razem z wodorostów sargasowych. / Fot. Amory Ross/PUMA Ocean Racing/Volvo Ocean Race

Pokład trzeba czyścić - tym razem z wodorostów sargasowych. / Fot. Amory Ross/PUMA Ocean Racing/Volvo Ocean Race

Skomentuj
Zbigniew Gutkowski wśród nominowanych - Gdańszczanin Roku 2011

 

 

Zbigniew „Gutek” Gutkowski kolejny raz znalazł się w gronie nominowanych do tytułu Gdańszczanina Roku 2011.  ”Być nominowanym to już zaszczyt, a wygra najlepszy” – mówi Gutek.  Mamy nadzieję, że jeśli to Gutek będzie laureatem plebiscytu, to oszczędzi nam nerwów i nie powtórzy się jego ulubione 40 sekund jak podczas finału w Punta del Este. Poniżej link do strony z nazwiskami nominowanych i do głosowania, oczywiście. Wszystkim nominowanym gratulujemy.

Liczymy na Wasze głosy!!!

http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,11638805,Wybierz_Gdanszczanina_Roku__Kandydaci_do_tytulu.html?as=1&startsz=x

Skomentuj
Flota już za równikiem, na Abu Dhabi kończy się jedzenie

 

Kończące się zapasy jedzenia nie znaczą, że będzie mniej roboty. / Fot. Nick Dana/Abu Dhabi Ocean Racing/Volvo Ocean Race

Kończące się zapasy jedzenia nie znaczą, że będzie mniej roboty. / Fot. Nick Dana/Abu Dhabi Ocean Racing/Volvo Ocean Race

Ja rozumiem, że łódki muszą być lekkie. Bardzo lekkie. Tym bardziej w etapie, gdzie po drodze jest równik i generalnie niepewne wiatry. Ale dziwi mnie niezachwiana wiara w planowanie trasy oraz to, że pogoda dostosuje się do zawodów, a nie odwrotnie.

Na pokładzie jachtu Azzam (Abu Dhabi) jedzenia wystarczy do poniedziałku, czyli jeszcze na tydzień…ETA, czyli przewidywany czas dotarcia do mety, to póki co przyszła środa – 9 maja. Ian Walker, kapitan Azzama, mówi, że generalnie nie jest to problem, jeżeli będą trochę głodni przed metą, ale będą się starać przede wszystkim nie wyrzucać jedzenia a także zaczną je racjonować, żeby z zaoszczędzonych zapasów starczyło na dwa dni, których nie było w planie. Jedzenia zapakowano równo na dwa tygodnie. Hmm ...

Tymczasem wszyscy już za równikiem, z powrotem na „naszej” półkuli. Prowadzi wciąż Puma – wielki szacunek za ten etap, w tym również za wczorajszą „ucieczkę” – zostawili już-już dopadającą ich Telefonikę (ok. 2Mm różnicy wczoraj) o ponad 30 mil z tyłu.

 

Puma wciąż prowadzi - dobrze im idzie w tym etapie. / Fot. Amory Ross/PUMA Ocean Racing/Volvo Ocean Race

Puma wciąż prowadzi - dobrze im idzie w tym etapie. / Fot. Amory Ross/PUMA Ocean Racing/Volvo Ocean Race

P.S. Brak wpisów od pewnego czasu był spowodowany różnego rodzaju techniczno-technologicznymi perturbacjami, ale mamy nadzieję, że teraz już bez kłopotów razem z nami będziecie mogli kibicować regatom VOR aż do finiszu w irlandzkim Galway.

Skomentuj
Powoli ale do przodu

 

www.volvooceanrace.com

 

Załogi mają trochę oddechu, choć pewnie chłopaki woleliby płynąć trochę szybciej. Jak tłumaczy Chris Nicholson z Campera: “Sytuacja wygląda tak, że wszyscy płyną na północ i na wschód. Wszyscy mają podobny plan, ale powodzenie w jego realizacji może zależeć od mobilizacji załogi i dyscypliny”. Jak widać na obrazku, kursy się zmieniają, więc nawigatorzy mają różne pomysły na to, jak rozegrać tę partię szachów. Zobaczymy. Wydawało mi się, że Groupama tryma się z tyłu z jakiegoś powodu – bo Telefonica też nie wyrywa się do przodu – ale na filmie ekipa Groupamy mówi, że nie wiedzą, dlaczego jadą tak wolno. Sprawdzili nawet, czy nic im się nie przyczepiło do kila, ale kil czysty. Szukają dalej.

A jak mówi Will Oaxley, nawigator z Campera, “delfiny zawsze wywołują uśmiech”, więc polecam nagranie o delfinach – ale nie tylko. Dobrze widać też aktualne warunki pogodowe. Czasami lepiej, jak nic się nie dzieje, niż jak dzieje się za dużo.


Skomentuj
Nowe rozdanie

Pięć jachtów VOR już w drodze do Miami na trasie szóstego etapu. Można powiedzieć, że prawie 2/3 liczącej w sumie 9 etapów trasy za nimi, no i za nami …

Sobotni in-port race wygrała Groupama, dopisując sobie kolejne punkty. Od “liderów tabeli” Telefoniki dzieli ich zaledwie 16 punktów, trzeciego z kolei Campera od Francuzów tylko 9, a czwartą jak na razie Pumę od hiszpańsko-nowozelandzkiej załogi zaledwie 7. Abu Dhabi niestety pozostaje w tyle z zaledwie 58 punktami i mam wrażenie, że już nie będzie w stanie odrobić strat. W tej sytuacji wiadomo, że nic nie wiadomo, a kolejność klasyfikacji generalnej może się jeszcze nie raz pozmieniać.

 

 

Klasyfikacja generalna po starcie 6 etapu z Brazylii do USA / www.volvooceanrace.com

 

Znamy już mniej więcej możliwości poszczególnych jachtów, znamy kapitanów. Wiemy też, że nie odpuszczą i będą walczyć do końca, bo różnice punktowe nie są bardzo duże. Puma wygrała wczorajszy start i jak na razie prowadzi, ale odległości pomiędzy poszczególnymi jachtami sięgają jak na razie kilku mil – cała flota znajduje się zaledwie ok. 6 Mm od siebie jak widać na poniższym raporcie:

 

Kolejność jachtów w pierwszej dobie po starcie / www.volvooceanrace.com

 

Dyżurny meteorolog, regat, Gonzalo Infante, tak mówi o pogodzie na najbliższe dni: “Pierwsze 500 Mm to rejon znany jako South Brazil Bight (Ławica Południowobrazylijska) – do przylądka Cabo Frio. Możliwe wiatry do 30 węzłów związane z nadchodzącym niżem. Symulacje wskazują, że prawdopodobnie jachty popłyną dalej od brzegu, żeby skorzystać z południowych i południowowschodnich wiatrów niżu południowoatlantyckiego. Ten układ atmosferyczny może być szeregiem mniejszych, gwałtownych niżów przynoszących szkwały i burze z piorunami. To nie jest dobry układ, żeby się go trzymać, ale jest jedynym możliwym wyborem”.

 

Mapa ważnych czynników pogodowych z którymi flota będzie musiała poradzić sobie na trasie tego etapu / www.volvooceanrace.com

 

P.S. W niektórych miejscach strona VOR podaje długość trasy etapu 3590Mm (np.  http://www.volvooceanrace.com/en/schedule/html_index_page1.html) a w innych ponad 4590 (np. w raportach pozycji). Wszystko rzecz jasna zależy od sposobu w jaki dokonuje się pomiaru, a finalną liczbę przebytych mil pokaże log każdego z jachtów, niemniej tego rodzaju rozbieżności nie powinny się zdarzać.

Skomentuj
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
Najnowsze wpisy
2012-05-18 11:30 Media i Volvo Ocean Race
2012-05-16 22:50 Powrót do Europy - etap 7 już zaraz
2012-05-11 18:10 Nagrody im. Leonida Teligi rozdane
2012-05-10 10:20 Morski potwór górą w Miami
2012-05-07 14:20 Czyżby drugie rozdanie?
O mnie
Volvo Ocean Race
Zbigniew Gutek Gutkowski jest pierwszym Polakiem, który samotnie opłynął świat w regatach i 183 osobą w historii jachtingu, która żeglując samotnie, zamknęła wielką pętlę. W czerwcu 2011 ukończył na drugim miejscu wokółziemskie regaty samotników VELUX 5 OCEANS, na jachcie Operon Racing.
Kategorie
Ogólne